Jak dobrać kolor włosów do odcienia skóry i oczu – praktyczny poradnik

Zmiana koloru włosów potrafi odmłodzić o kilka lat, rozświetlić twarz i podkreślić oczy — ale tylko wtedy, gdy odcień jest dobrany do naszej naturalnej kolorystyki. Źle dobrany kolor działa odwrotnie: dodaje lat, podkreśla cienie pod oczami, sprawia że skóra wygląda szaro lub żółtawo. Problem w tym, że większość kobiet wybiera kolor włosów na podstawie zdjęcia celebrytki lub modelu na opakowaniu farby — a nie na podstawie własnego podtonu skóry i koloru oczu. Tymczasem ten sam „karmelowy brąz" wygląda zupełnie inaczej na osobie o ciepłej oliwkowej karnacji i na osobie o chłodnej porcelanowej cerze. Poniżej konkretne metody określenia swojego typu kolorystycznego i przypisane do każdego typu odcienie włosów, które gwarantują efekt „ta kobieta wygląda naturalnie i świetnie" zamiast „ładny kolor, ale coś nie pasuje".

Jak określić swój podton skóry — trzy domowe testy

Podton skóry (undertone) to barwa „pod spodem" — nie zmienia się z opalenizną ani porą roku, bo wynika z ilości melaniny i hemoglobiny w skórze. Wszystkie osoby dzielą się na trzy grupy: ciepły podton (żółtawy, złocisty, brzoskwiniowy), chłodny podton (różowawy, niebieskawy, porcelanowy) i neutralny (mieszanka obu, bez wyraźnej dominanty). Określenie podtonu to pierwszy krok do trafnego doboru koloru włosów.

Test żył na nadgarstku: w naturalnym dziennym świetle (nie pod lampą) patrzymy na wewnętrzną stronę nadgarstka. Żyły zielonkawe lub oliwkowe — podton ciepły. Żyły niebieskie lub fioletowe — podton chłodny. Żyły trudne do sklasyfikowania, nieco zielono-niebieskie — podton neutralny. Test działa u większości osób, ale bywa zawodny przy bardzo jasnej skórze (gdzie żyły są wyraźnie niebieskie niezależnie od podtonu) i przy bardzo ciemnej (gdzie żyły słabo widoczne).

Test biżuterii: zakładamy na jedną rękę złotą bransoletę, na drugą srebrną — i patrzymy która „znika" na skórze (wygląda naturalnie), a która „krzyczy" (jest wyraźnie obca). Złoto pasuje do ciepłych podtonów, srebro do chłodnych. Jeśli obie wyglądają dobrze — podton neutralny. To najprostszy test i jednocześnie najrzadziej zawodny.

Test białej kartki: przykładamy czystą białą kartkę do twarzy przy naturalnym świetle. Jeśli skóra przy kartce wydaje się żółtawa lub brzoskwiniowa — podton ciepły. Jeśli różowawa lub niebieskawa — chłodny. Jeśli szarawa (ani wyraźnie żółta, ani różowa) — neutralny. Test wymaga dobrego oświetlenia i uczciwej oceny — większość osób nieświadomie „widzi" to co chce widzieć.

Podton neutralny to kategoria, którą większość poradników pomija — a dotyczy sporego odsetka populacji. Osoby z neutralnym podtonem mają największą swobodę w doborze kolorów, bo mogą nosić zarówno ciepłe jak i chłodne odcienie bez ryzyka katastrofy. Jedyne co może im nie pasować to skrajności — bardzo zimny platynowy blond lub bardzo ciepły miedziany rudy.

Ciepły podton — które odcienie włosów rozświetlą twarz

Osoby o ciepłym podtonie (typ urody „wiosna" i „jesień") mają złocistą lub oliwkową karnację, często piegowatą. Oczy najczęściej zielone, orzechowe, ciepłe brązowe lub ciepłe niebieskie z żółtawymi plamkami wokół źrenicy. Naturalny kolor włosów u tych osób zawiera ciepłe refleksy — złote, miedziane, kasztanowe.

Najlepsze odcienie blondu: złoty blond, miodowy blond, piaskowy, karmelowy blond. Unikamy platyny i popielatych blondów — na ciepłej skórze wyglądają sztucznie i podkreślają żółtawy odcień cery zamiast go neutralizować. Truskawkowy blond (blond z domieszką różu/miedzi) to kompromis na granicy ciepła — działa u ciepłych podtonów z jaśniejszą cerą.

Najlepsze odcienie brązu: złocisty brąz, kasztanowy, ciemna czekolada z ciepłymi refleksami, karmel, toffi. Unikamy zimnego espresso i czarnego bez refleksów — na ciepłej skórze tworzą ostry, nienaturalny kontrast i „gaszą" twarz.

Rudości: ciepły podton to jedyny typ, na którym rudości wyglądają naturalnie i harmonijnie. Miedziany, cynamonowy, złoty rudy, mahoniowy — wszystkie odcienie czerwieni z żółtą bazą pasują do ciepłej karnacji. Fioletowe i wiśniowe rudości (chłodna czerwień) na ciepłej skórze wyglądają dysonansowo.

Chłodny podton — odcienie, które nie „gaszą" twarzy

Osoby o chłodnym podtonie (typ urody „lato" i „zima") mają różowawą, porcelanową lub oliwkową z niebieskim podkładem karnację. Oczy: szare, stalowoniebieskie, chłodne zielone, ciemnobrązowe prawie czarne. Naturalne włosy — popielate, ciemne bez ciepłych refleksów, kruczoczarne.

Najlepsze odcienie blondu: platynowy, popielaty, perłowy, beżowy blond z chłodną bazą. To odcienie, które na chłodnej skórze wyglądają jak naturalna wersja jasnych włosów — nie „krzyczą" złotem przy różowej cerze. Unikamy złotego i miodowego blondu — na chłodnej skórze tworzą efekt „peruka" i podkreślają różowość cery.

Najlepsze odcienie brązu: popielaty brąz, espresso, ciemna czekolada bez ciepłych refleksów, mokka, zimny kasztan. Brązy z szarą lub fioletową bazą idealnie harmonizują z chłodnym podtonem — nadają twarzy porcelanowy, „Snow White" efekt. Unikamy złocistych brązów i karmelowych tonów — wyglądają niespójnie z różową lub oliwkową cerą.

Intensywne kolory: kruczoczarny (z niebieskim odbiciem, nie rudym) na chłodnej skórze o silnym kontraście (jasna cera + ciemne oczy) wygląda dramatycznie i pięknie — typ „zima". Fioletowe i wiśniowe refleksy w ciemnych włosach pasują wyłącznie do chłodnych podtonów — na ciepłych wyglądają nienaturalnie.

Kolor oczu jako wskazówka — drugi filar doboru

Podton skóry to główna wskazówka, ale kolor oczu potrafi przesunąć szalę w konkretnym kierunku — bo kolor włosów albo kontrastuje z oczami (podkreślając ich barwę), albo harmonizuje (tworząc spójny, monochromatyczny efekt). Obie strategie działają — wybieramy tę, która pasuje do efektu jaki chcemy osiągnąć.

Oczy zielone: najsilniej podkreślają je odcienie z czerwoną bazą — miedziany, mahoniowy, ciepły kasztan. Czerwień i zieleń to kolory komplementarne (naprzeciwko siebie na kole barw) — wzajemnie się intensyfikują. Ciemna czekolada też działa, bo tworzy kontrast bez konkurencji z zielenią.

Oczy niebieskie: kontrast dają ciepłe brązy i rude odcienie — na ich tle niebieskie oczy wyglądają jak „wyskakujące" z twarzy. Harmonię daje platyna i popielaty blond — chłodne odcienie podkreślają chłód niebieskiego oka, tworząc skandynawski efekt lodowej urody.

Oczy brązowe: najwszechstronniejsze — pasuje do nich praktycznie każdy kolor włosów. Ciemne brązowe oczy najefektowniej wyglądają z kontrastowymi jasnymi włosami (blond podkreśla głębię brązu). Jasne brązowe i orzechowe oczy zyskują przy ciepłych, złocistych odcieniach, które wydobywają złote plamki w tęczówce.

Oczy szare: podobnie jak neutralny podton skóry — szare oczy dają dużą swobodę. Platyna i popielaty blond tworzą monochromatyczny „srebrny" efekt. Ciemne kontrastowe kolory (espresso, kruczoczarny) podkreślają jasność szarych oczu.

Wiek, zmiana i praktyczne wskazówki na koniec

Kolor włosów, który idealnie pasował w wieku 25 lat, może przestać działać po czterdziestce — i to nie dlatego że „nie wypada“, ale dlatego że skóra się zmienia. Z wiekiem skóra traci pigment i staje się jaśniejsza, a podton często przesuwa się w kierunku chłodniejszym. Ciemne kolory, które kiedyś dodawały dramatyzmu, zaczynają podkreślać zmarszczki i cienie pod oczami, bo tworzą zbyt silny kontrast z jasniejącą cerą. Zasada: po czterdziestce warto rozjaśnić włosy o 1-2 tony względem naturalnego koloru — nie radykalnie, a delikatnie. Ciemny brąz zamienić na średni z ciepłymi refleksami, czerń na ciemną czekoladę, jasny blond na cieplejszy odcień z głębią zamiast zimnej platyny. To kolor włosów, który odmładza po 40 — nie konkretny odcień uniwersalny dla wszystkich, ale indywidualnie dopasowany „jaśniejszy o ton” nasz naturalny kolor.

Przy pierwszej koloryzacji warto zacząć od demi-permanentnej farby (zmywa się po 20-28 myć) zamiast permanentnej — daje szansę przetestować odcień bez zobowiązania. Jeśli efekt nie zadowala — odchodzi sam. Permanentna farba to decyzja na miesiące i wymaga regularnego odnawiania odrostu co 4-6 tygodni. Refleksy i pasemka (balayage, ombre) to bezpieczniejsza opcja niż pełna koloryzacja — dodają koloru bez radykalnej zmiany i odrastają naturalniej niż jednolity kolor z widoczną linią odrostu.

Jeszcze jedna praktyczna rada: przed wizytą u fryzjera zróbmy zdjęcie inspiracji w tym samym oświetleniu, w którym zazwyczaj się widzimy (naturalne dzienne). Kolory na zdjęciach z Instagrama są zwykle mocno edytowane — a fryzjer pracujący przy sztucznym oświetleniu salonu może inaczej interpretować „ciepły karmelowy brąz" niż klientka, która widziała go na filtrze Valencia. Komunikacja jest kluczem do trafionej koloryzacji.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *